sobota, 6 kwietnia 2013

Warsztaty z gliną dla dzieci.

Zastanawiacie się czasem jak  ominąc cosobotnie porządki i efektywnie spędzic czas ze swoim dzieckiem?
Ja też. Kiedy Samuel ciągle choruje  rozrywki trzeba organizowac w domu. Po jakimś czasie wymyślanie nowych rzeczy staje się prawdziwym wyzwaniem. Wreszcie  po kilku miesiącach  udało nam się pozbyc infekcji. Skorzystaliśmy z zaproszenia i wybraliśmy się na warsztaty lepienia z gliny do Pracowni Unikatum w Pabianicach.


Sobotnia Strefa Sztuki- pod takim hasłem  dzieci gromadzą się  na dwugodzinnych warsztatach przy ulicy Północnej 34. O godzinie 10.00 rozpoczyna się prawdziwa kreatywna rozrywka.  
     
Na początek prowadząca serwuje konstruowanie zwierzaka z rozmaitych elementów. Wprawdzie Wielkanoc minęła, ale powstaje fantastyczny kurak.  Kolejny etap twórczego przedpołudnia mija nam na lepieniu z gliny. Sam zauroczony ugniata ją według polecenia prowadzącej. Miał powstac biurkowy pojemnik na kredki w stylu etno, czy powstał? Tak naprwawdę dowiemy się podczas następnego spotkania.
Właścicielka obiecuje, że efekty przerosną nasze oczekiwania. Będziemy pozytywnie zaskoczeni.    Rozglądam się dookoła. Wszędzie rozłożone są prace innych kursantów. Te poszkliwione robią naprawdę dobre wrażenie.
Podczas gdy Samuel zatapia ręce w glinie poraz kolejny,  ja wykorzystuję  czas na zrobienie koralików. Tak niepostrzeżenie upływają nam dwie godziny. Ulepione przedmioty teraz muszą się podsuszyc, a potem powędrują do pieca, gdzie instruktorka wypali, by ostatecznie je utrwalic.

Planujemy kolejne warsztaty, a na nich będziemy szkliwic.

Zalety warsztatów:
1. Zaplanowane tak, by dziecko mogło zostac pod opieką Pani Danusi.

2. 2h warsztatów wypełnione zadaniami  po brzegi, tak że dzieci nie mają nawet minuty, by się nudzic.

3. Wałkowanie gliny to prawdziwie angażujące zajęcie. Podczas ich trwania dziecko cwiczy różne umijejętności. Można powiedziec, że ugniatanie twardego szamotu to okazja na rozładowanie emocji. Pani Danusia, ( również certyfikowany psycholog ) tak dobiera zajęcia, by dziciaki skorzystały na ugniataniu wielowymiarowo.

4. Przestrzeganie wcześniej wprowadzonych zasad, to kolejna zaleta zajęc. Każde dziecko odpowiedzialne jest za swoje stanowisko pracy. Ma obowiązek dbac o narzędzia, swój kawałek gliny, porządek przy pracy. To pomaga zapewnic bezpieczeństwo wszystki uczestnikom

5. Grupy są mieszane, tak, że dzieci pięcioletnie mają okazje przebywac z równiesnikami, ale też starszymi od siebie, ośmio czy dziesięciolatkami.

(Wszelkie przydatne informacje, znajdziecie  tu UNIKATUM


A oto kilka zdjęc:

Tworzenie  KOGUTA!

Kogut wg. Samuela- Jak każdy z dzisiejszych ptaków musiał miec 4 nogi, żeby stac.


Tu próby z gliną.

Ugniatanie gliny, to angażujące zadanie. Trzeba włożyc w nie sporo siły. Ugniatac, przewracac i znowu ugniatac, i tak aż do uzyskania porządanej grubości placka.

Ten kształt powstał po pierwszych instrukcjach specjalistki od gliny. Pani Danusia miała czas, żeby kilkukrotnie pomóc każdemu z dzieci. Podchodziła i instruowała, gdy któreś miało kłopot.


Ten post pozbawiono litery "Ci"

1 komentarz:

  1. ja na przykład dostałam od tego Małego artysty coś co przypominało węża. Kiedy zapytałam co to takiego - usłyszałam : "ciociu no przecież to jest drapaczka do pleców... nie widzisz? "

    OdpowiedzUsuń