Kino
Bambino - to nasz weekendowy rytuał. Najpierw planujemy
repertuar, potem przygotowujemy popcorn i w towarzystwie wielkiej
porcji coli, koniecznie pitej przez słomkę, zasiadamy w ciemnościach
przed dużym domowym ekranem i oddajemy się uczcie kinomana. Popcorn
i cola to oprócz dobrego kina dla dzieci pozycja obowiązkowa
takiego wieczoru. Samuel twierdzi, że mama robi najlepszy popcorn na
świecie.
Hotel
Transylwania wyprodukowany przez Sony Pictures Animations swoją
Polską premierę miał w listopadzie 2012 roku. My dopiero teraz go
obejrzeliśmy.
To
historia Księcia Draculi, samotnego ojca, który w trosce o
dorastającą córkę postanawia za wszelką cenę chronić ją przed ludźmi. Akcja rozgrywa się, jak sama nazwa wskazuje w
pięciogwiazdkowym hotelu dla potworów. Misterny plan Draculi
zaczyna szwankować, gdy pewnego dnia do hotelu zawita człowiek.
Wnioski
po seansie:
-
nawet pięciolatek potrafi spuentować tę historię.
-
wyciąga pozytywne wnioski.
-
pomimo upiornych bohaterów historia jest pozytywna i nie straszy.
- są
tylko dwa momenty, które dziecko może zapamiętać na dłużej.
Moment kiedy
słynny
hrabia przypomina sobie o naturze wampira.
-
jeśli dziecko lubi świat zombiaków, rożnych potworów,
przyjaznych upiorów Hotel
Transylwania to strzał w 10!
Ocena: Ja Samuel
1. Współczynnik porwania, którą mierzymy historię: 10/8 10/8
2. Warstwa wizualna, grafika, animacja: 10/8 10/8
3. Poczucie humoru 10/5 10/9
4. Poziom dopasowania historii dla pięciolatka: 10/5 10/7
5. Poziom intertekstualności: 10/2 10/0
6. Poziom zaskoczenia: 10/4 10/9
7. Poziom pobudzenia dziecka do zadawania 10/4
pytań po seansie

















































