Dwa tygodnie temu byliśmy na pierwszych
zajęciach z lepienia w glinie w Unikatum. Wtedy Samuel stworzył naczynko na długopisy- nazwane przez prowadzącą z nadzieją, że bedzie do dzieło - PRZYBORNIKIEM BIURKOWYM. Ostatnim razem zpowiadałam, że będziemy szkliwic nasze już wyschnięte dzieła. Faktycznie wczoraj warsztaty upłynęły pod znakiem
SZKLIWA. Cóż to jest i jak wygląda proces. Zobaczcie na zdjęciach jakie to proste.
 |
| Szkliwo w kolorze- turkusowym po wypaleniu. |
Szkliwo to nic innego jak substancja, która pod wpływem wysokiej temperatury zamienia się w lśniącą trwałą, przypominającą szkło szklaną warstewkę. Przy malowaniu trudno sobie wyobrazic, że coś co w konsystencji przypomina raczej brudną wodę da taki efekt. To jest magia!
 |
| Podpis to obowiązek, każdego twórcy:) |
 |
| Oto nasze dzieła z zeszłych warsztatów. Wyschnięta glina -gotowa do szkliwienia. |
 |
| Malowanie szkliwem w kolorze białym. |
 |
| Tak prezentuje się szkliwo w kolorze: skorupki jajka po wypaleniu |
 |
| Poszkliwione naczynko nie wygląda zbyt optymistycznie. Liczymy na to, że następnym razem odbierzemy lśniące cuda! |
 |
| Samuel wybrał szkliwa w kolorze turkusowym, zielonym ( to ta brunatna plama) białym i chyba żółtym. Jestem strasznie ciekawa co nam wyjdzie z tego miksu. efekty mogą byc różne, ponieważ złamalismy pierwsza zasadę początkującego ceramika -Nie mieszac szkliw- UPS! :) |
Zalety:
1. Zajecia odbywają się według wcześniej wymyślonego planu. Wczoraj dzieciaczki:
a) oglądały bajkę by się zainspirowac
b) szkliwiły wcześniej ulepione rzeczy
c) lepiły figurki zwierząt według własnych pomysłów
d) na koniec słodka niespodzianka: ciacho i coś do picia.
2. Brak czasu na nudę
3. Każdy wykonuje samodzielnie poszczególne zadania z programu. Od części kreatywnej aż po porządkowanie miejsca pracy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz